Etykiety

środa, 13 kwietnia 2016

Jemy, trenujemy i czytamy - recenzja książki "Dieta i trening"

Lubię, jak w ręce trafiają mi ciekawe książki. ;-) No, bo jak tego nie lubić ;-)


"Dieta i Trening" to książka napisana przez Katarzynę Biłous (fanpage: https://pl-pl.facebook.com/KatarzynaBilousDietetyk). Kasia jest dyplomowanym dietetykiem i trenerem żywienia.Jest ekspertką Adidas Running, członkiem Polskiego Towarzystwa Dietetyki, oraz twórcą marki DietoVita.pl (http://dietovita.pl/). Specjalizuje się w różnych rodzajach odżywiania, w tym też leczeniu żywieniowym, ale przede wszystkim w żywieniu osób aktywnych fizycznie. Na co dzień zajmuje się sportowcami amatorami, maratończykami, ultramaratończykami i triathlonistami. Kasia jest również autorką wielu artykułów w prasie sportowej i nie tylko np. w Runner's World, Men's i Women's Health, czy na portalach bieganie.pl, treningbiegacza.pl. Wiedza tej dziewczyny, poparta praktyką jest, więc ogromna, a z tego warto skorzystać ;-) 

"Dieta i trening" ma w podtytule "Jak zdrowo budować siłę i wytrzymałość", bo autorka odnosi się w niej głównie do diety osób trenujących sporty wytrzymałościowe, ale ja znalazłam tam wiele dla siebie. 

Po pierwsze lubię tego typu rodzaj książek, w których mam treść dokładnie podzieloną na rozdziały, wiem co i gdzie znajdę - jakbym chciała do czegoś wrócić. Każdy rozdział zaczyna się stroną tytułowa z informacją, co w tym rozdziale się znajduje, a kończy podsumowaniem - bardzo fajna sprawa. Ponadto znajdziemy tu również wyróżnione ciekawostki i rzeczy warte zapamiętania. 


Książka Kasi to ogrom wiedzy o żywieniu osób trenujących, ale w formie esencji - czysty konkret. Bez zbędnych wtrąceń, bez powtarzania się, po prostu konkret. 11 rozdziałów, po które naprawdę warto sięgnąć, nawet jak się myśli, że się o jedzeniu już wie wystarczająco dużo, nie..nigdy nie jest wystarczająco dużo.

Od razu spodobało mi się to, że "Dieta i trening" zaczyna się o rzeczy kluczowych - badań jakie powinna wykonać sobie osoba trenująca, a także przeciwwskazań do sportów wytrzymałościowych. Wiadomo, sport to zdrowie, ale nie każdy rodzaj sportu jest dla każdego i o tym, nie powinno się zapominać. Szczególnie biorąc pod uwagę sportowe mody na bieganie, tri, czy crossfit. Fajne jest to, że "kanapowcy" ruszają w teren, ale niech to robią z rozmysłem. Nie każdy może podejmować taki czy inny wysiłek, więc badania to podstawa. W końcu sport uprawia się też i dla zdrowia, a nie żeby się tego zdrowia pozbawić. 

W kolejnych rozdziałach Kasia mówi o ciele sportowca i o tym jak budowa ciała wpływa na niemal wszystko a także skąd, czy raczej gdzie leży w człowieku (nie mówię że w głowie ;-P) sportowa siła. 

W "Diecie i treningu" dostajemy solidną dawkę i powtórkę z wiedzy o podstawowych składnikach odżywczych i podejściu do jadłospisu sportowca amatora. Niby jak się coś trenuje i zaczyna się myśleć o swoim odżywianiu, człowiek się naczyta i wie co nie co, ale warto jednak w prosty i zwięzły sposób mieć przedstawione co i jak. Logicznie, bez skomplikowanego nazewnictwa Kasia pokazuje po co potrzebne są organizmowi konkretne składniki i jak powinno się je mu dostarczać, obalając przy tym trochę "internetowych" żywieniowych mitów.

Cały rozdział w książce jest także poświęcony na odpowiednie nawadnianie organizmu. Picie wody, piciem wody, ale trzeba to robić z rozmysłem. Szczególnie ci którzy startują w zawodach z dużym kilometrażem. Bardzo zaciekawiła mnie też część o zakwaszeniu organizmu. Przyznam się szczerze, że coś tam, gdzieś słyszałam, ale średnio mnie to zainteresowało. Nie miałam pojęcia że może to wpłynąć na np. pogorszenie regeneracji organizmu.

Mnie oczywiście najbardziej zaciekawił rozdział o odżywianiu vs. odchudzaniu i popularnych "dietach". W którym wiele rzeczy się potwierdziło i przyznam szczerze, że sporo Pań powinno tę część na pewno przeczytać. I rozdział o sportowcu w sklepie i w podróży, szczególnie w części o napojach izotonicznych, tu sporo nowej wiedzy do mnie trafiło ;-) 


Książka zawiera również kilka dodatków z przykładowymi jadłospisami i przepisami na posiłki a także wzorami które umożliwią np. skomponować dietę redukcyjną tkanki tłuszczowej, czy sprawdzić ile białka, tłuszczu i węgli potrzebuje nasze ciało.

Powiem tak, wiadomo wizyty u dietetyka (szczególnie gdy ktoś w kwestii odżywiania jest kompletnie zielony) nie zastąpi nic, ale nie każdy ma na to czas, pieniądze i ochotę. Wtedy z pomocą spokojnie może przyjść "Dieta i trening" Kasi Biłous. Bo to jeden wielki konkret dotyczący żywienia osób trenujących amatorsko, a już zwłaszcza tych których chcą zmierzyć się ze sportami mocno wytrzymałościowymi. Konkretne informacje, przedstawione w prosty i zrozumiały dla laika sposób (to nie jest książka mówiąca językiem studentów dietetyki, czy biologii). 

Nie zależnie od tego czy ktoś zamierza zostać maratończykiem, triathlonistą, czy chodzi kilka razy w tygodniu na zajęcia fitness, a poważnie myśli o tym, że jedzenie to podstawa wszystkiego powinien sięgnąć po tą książkę.

rekomendacje z okładki

2 komentarze:

  1. Po zdjęciach książki widać, że jest napisana przez osobę co się zna na rzeczy :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń