Etykiety

czwartek, 21 kwietnia 2016

Dlaczego wyszłam z wykładu Konrada Gacy?

Lubię wszelkie nowinki ze świata fit, zdrowej żywności itp. Jestem zawsze ciekawa tego, co kto ma do powiedzenia na ten temat, tym bardziej jeśli jest osobą znaną i robi się / jest ekspertem w jakiejś dziedzinie. Dlatego, gdy jakiś czas temu dowiedziałam się o wykładzie, jaki w Warszawie poprowadzi Konrad Gaca stwierdziłam, ze bardzo chętnie się na niego wybiorę.


Pana Gacę znam ze słyszenio/widzenia. Wiem o nim niewiele, prócz tego, że sporo ludzi się z nim odchudza i sporo się odchudziło. Wiem, że występuje w Tv, pisze artykuły do gazet i aktywnie udziela się na FCb. Ale skąd się bierze taka duża liczba fanów, czemu wszyscy się odchudzają właśnie z nim? No i w końcu co takiego im proponuje, co poleca do jedzenia itp? Wczoraj miałam szansę sprawdzić, o co chodzi w Gaca System.


Wykład miał rozpocząć się o 19.00, na zaproszeniach i w mailach, które dostawali uczestnicy była prośba aby osoby które chciałby zająć jakieś logiczne miejsca przychodziły 40min wcześniej. To już mnie zaciekawiło, a jeszcze bardziej kolejka którą po 18 napotkałam na miejscu. Tłumy, jedne wielkie tłumy. Nie wiem ile osób, pewnie w setkach można by było liczyć. Młodzi, starsi, grubi i chudzi, przewaga kobiet, ale i sporo mężczyzn. Ogromna sala, rzędy krzeseł, kolorowe światła, głośna muzyka. Ludzie naprawdę podekscytowani.

19.00 nic się nie dzieje
19.15 jakiś Pan ze sceny przeprasza za opóźnienia i informuje, że zaraz zaczniemy. 
19.25 nadal nie zaczęliśmy, myślę sobie - czekam 10 min i wychodzę.

Ja naprawdę nie jestem upierdliwa, ale jak ktoś chce by szanować jego czas powinien i szanować mój.

19.30 zaczęło się (dowiedziałam się, że cała impreza miała potrwać do 21.30)

o 20.15 już mnie tam nie było. Dlaczego?


Od pierwszej niemal chwili strasznie nie podobał mi się sposób prowadzenia tego spotkania (juz po paru minutach było wiadomo, że nie będzie to wykład). Ja wiem to jest subiektywna sprawa,ale.. Przypominało ono bowiem spotkania jakie widuje się w amerykańskiej telewizji, w programach, które namawiają do zakupu, czy do wstąpienia do jakiejś organizacji itp. Taki przepych, taka sztuczność straszna, która biła od każdego "możesz wszystko". Trochę jak na prezentacji garnków w wycieczkach do Ciechocinka. Mam nadzieję, że rozumiecie, o co chodzi.

Pan Konrad powiedział, że przedstawi swoją piramidę zdrowego człowieka. Jako, że na początku było poznanie siebie, potem odżywiania i aktywność fizyczna, pomyślałam ok czegoś się dowiem. Yyy...nie dowiedziałam się.

Najpierw za to dowiedziałam się, że jakiś pan schudł 90kg i po 7 miesiącach od rozpoczęcia odchudzania przebiegł półmaraton (a w mojej głowie kiełkowała myśl, z taką nadwagą po 7 miesiacach?? nie za szybko) i Pan wbiegł na scenę (światła, motywująca głośna muzyka itp). W kilku słowach podziękował Panu Gacy i ze sceny zbiegł, żeby było mało w sportowym biegowym ubraniu z numerem startowym tegoż półmaratonu.

Potem usłyszałam, że ważne są badania krwi (ok jestem za i popieram) i poznałam kolejną Panią która schudła chyba 40kg, tym razem wjechała na scenie na rowerze. Znów światła, morze oklasków, głośna muzyka. Gwiazda jakaś czy co?? Pani na scenie powiedziała, że 2 lata temu była na podobnym spotkaniu i teraz dziękuje Panu Konradowi, że odmienił jej życie. Po czym, zjechała ze sceny. Ja skonsternowana siedzę dalej.

Odżywianie. No myślę, w końcu konkret....Taaa..... Trzeba jeść regularnie, zdrowo. Mamy w naszym systemie diety różne. Koniec.

Pokaz mody Gacomaniaków...miss Gacomaniaków....żenująca sprawa. I kolejna Pani, która ileś schudła.

To wszystko było takie prymitywne, opierające się na podstawowych uczuciach (czytałam dziś komentarze, że się niektórzy spłakali...serio???), gdzie tu motywacja to ja nie wiem?

Gdy pan Konrad zaczął temat aktywność jest ważna wyszłam.

Nadal nie wiem, o co chodzi z tym fenomenem Gaca System. Ludzie chudną ok, fajnie. Nie wiadomo na czym się te diety opierają, jak ćwiczą nie wiadomo nic. Prócz tego, że panie w kolejce przebąkiwały o tym, że kosztuje to od 200-400zł miesięcznie. Dla mnie to spotkanie było czymś w stylu: naczytaliśmy się ze wspólnikiem książek o PR i marketingu ze stanów i próbujemy matołkom pokazać mega szoł. 

Ja osobiście czułam się od początku mamiona i oszukiwana, a nie informowana o niczym, parę osób też wyszło, ale czy z tego samego powodu co ja nie wiem.

A i zapomniałam dodać. Pan Konrad opowiadał na początku spotkania o swoich początkach. Ja tak do końca nie wiem, czy chwalenie się, że się odchudziło jedną osobę, bo się było kulturystą i wiedziało co jeść i postanowiło nagle zacząć odchudzać innych jest dobrym argumentem by uwierzyć w umiejętności..

Czy ktoś był na wykładzie Pana Gacy? Może macie jakieś inne doświadczenia z nim związane? Nadal jestem ciekawa ;-P o co chodzi ;-P





11 komentarzy:

  1. Nie byłam u Gacy, nie znam człowieka, ale mam znajomą która się z "nim" odchudzała i schudła :-) Z tym, że ona nie tylko dostała od niego dietę, ale również chodziła do jego Centrum na zajęcia sportowe i warsztaty psychologiczne (może coś trochę pomyliłam, w każdym razie miała od niego wsparcie motywacyjne i wdrożoną aktywność fizyczną). Dieta o której opowiadała zszokowała mnie strasznie - pierś z kurczaka i brokuł polany łyżką roztopionego masła i tak przez kilka tygodni. Bardzo jej gratuluję determinacji (ja bym nie dała rady na tak monotonnej diecie), bo schudła ponad 20 kg. Niestety jak ostatnio ją widziałam, to znów przytyła i to z nawiązką :-( Na pewno szkoda, że nie utrzymała efektów, bo na pewno kosztowało ją to dużo pracy i wyrzeczeń. Ale tak to jest jak stosuje się diety i uprawia aktywność na chwilę, nie próbując zmienić stylu życia na zawsze :-(

    A skąd popularność Gacy? Myślę, że dlatego, iż ma właśnie dobry marketing. Pokazuje "fizyczne efekty" i dba o klientkę kompleksowo, a ktoś, kto nie potrafi poradzić sobie sam ze swoją tuszą, szuka "specjalisty znanego w świecie" ;-), który jemu też pomoże. Myśli - w końcu ma tyle Centrów odchudzania, że chyba jednak jest skuteczny. Tym bardziej, że kasę płaci się naprawdę dużą (koleżanka mówiła coś o 600zl za miesiąc), więc dodatkowo istnieje być może przekonanie, że jak drogo, to skutecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brokuł polany masłem...nieźle. Właśnie bardzo żałowałam, że wczoraj było szoł a nie konkrety. Ja wiem, nikt nie chce swoich metod sprzedawać, ale chodź trochę mógłby powiedzieć co i jak.

      Wiem, że oni w tych centrach mają cały komplet za tą kasę, ale konkretów wczoraj nie usłyszałam.

      Ciekawa jestem ile z tych odchudzonych przez niego osób miało taki powrót do wagi jak Twoja znajoma. A ile stanowią te osoby którymi się tak wszędzie chwali.

      Usuń
  2. jak spotkania MLMu ;)

    rozumiem, że to spotkanie było nieodpłatne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yyy a co to MLM? ;-) no kurde jakby było płatne to już bym zła była ;-P

      Usuń
  3. Gaca był kiedyś kulturystą no i jak wiele osób stał sie produktem marketingowym. Wychwalać się nie będę ale osoby, które schudły u Gacy po pół roku, roku szukaja pomocy bo tyją. Do mnie samej odzywało się kilka osób po jego programach. Poszedł gościu w masówkę, więc co - na tym zazwyczaj traci jakość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MLM - system wielopoziomowego marketingu - coraz częściej spotykany model marketingu nawet w firmach do tej pory tzw. standardowych. zła renoma tego modelu biznesu zaczyna się kończyć, za sprawą wymierania takich prezenterów o jakich mowa w artykule. jak widać Gaca dopiero je odkrył :D A świat już dawno rezygnuje z takich przerysowanych prezentacji.

      Usuń
    2. Jak usłyszałam o schudnięciu 90kg w 7 miesięcy to żałowałam, że nikt nie powiedział jakim to kosztem było, dla zdrowia. Przecież to jest ponad 10kg miesięcznie.

      Co do jego formy "marketingu" to do nas chyba wszystko dociera za późno. Najstraszniejsze jest dla mnie to, że chyba do większości tych ludzi na sali jego przemowa, jego tandetne motywacyjne filmiki ewidentnie trafiały.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy wykład. czasa,i aż się dziwie na czym ludzie starają się już zarobić ;-;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz business fit, odchudzanie itp to bardzo dochodowe sprawy.

      Usuń
  5. No cóż... Rzeczywiście ten wykład pełnił chyba taką samą funkcję, co prezentacja nieprzypalających garnków, hahaa. Szkoda straconego czasu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie wspominając o 30 min opóźnienia co jest mega nieprofesjonalne, biorąc pod uwagę, że gość chciał coś sprzedać.

      Usuń