Etykiety

poniedziałek, 21 marca 2016

City Trail vol.6 - i pół roku zleciało jak nie wiadomo co ;-)

Niestety nie udało mi się pobiec we wszystkich 6 biegach z cyklu City Trail. Pobiegłam w 4, ale medal będzie ;-)

Zaczęło się w październiku mocno ulewnym deszczem - relacja z vol.1 TU
Potem był chłodny bieg w listopadzie - relacja z vol.2 TU
Mikołajowy bieg w grudniu - relacja z vol. 3 TU

No i teraz marcowy ostatni bieg z cyklu. Jak zaczynałam na jesieni, miałam skromną nadzieję, że edycja marcowa będzie wiosenną...ta...nadzieja.... ;-)

Meta
Znów lekko zimno, chodź wyraźnego mrozu nie było, ale wiatr robił swoje. Ostatnio jestem trochę zmęczona, niewyspana i przez to może było mi mega zimno. Zimniej niż zdawało by się reszcie uczestników - sporo osób biegło w krótkich spodenkach...brrrrr.

Jak zwykle na początku byłam na biegach dziecięcych. Akurat mieli pecha, bo przy kilku startach zaczął padać deszcz.

Start dla grup dziecięcych, dla dorosłych meta
średniaki zaraz będą w akcji ;-)
Dorośli startowali bez deszczu. Biegło mi się tak sobie, zmęczenie dawało się we znaki już po 2 km. Nie spodziewałam się jakiegoś zastraszająco fajnego wyniku, a okazało się, że z tych czterech biegów, ten był najszybszym ;-) Niezłe było moje zdziwienie ;-P

Teraz tylko pozostaje wybrać sie na rozdanie medali, albo odebrać go w sklepie ;-) Bardzo, bardzo będzie ładny:

źródło: https://www.facebook.com/zBiegiemNatury
Fajnie, że są takie inicjatywy. Ja zimy nie przespałam, bo ciągle coś robię, ale dzięki temu że się zapisałam, co jakiś czas powróciłam do biegania ;-)



3 komentarze:

  1. Planuję wziąć udział w następnym cyklu City Trail :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super ;-) wiem, że będzie też edycja letnia, ale objazdowa każdy bieg w innym mieście ;-)

      Usuń
    2. Ooo! To może być świetne! :D

      Usuń