Etykiety

wtorek, 28 lipca 2015

Jabra Sport Coach - genialne słuchawki dla aktywnych ;-)

Nie wiem jak wy, ale ja do aktywności fizycznej potrzebują jakiegoś brzdąkania. O tym co mi towarzyszy podczas biegania pisałam rok temu (TU) i w sumie generalnie w tej sferze niewiele się zmieniło. Na rowerze również towarzyszy mi muzyka, albo audiobooki. 

Cały czas korzystałam ze słuchawek, które otrzymałam wraz z telefonem, lub (jak już się popsuły, a działo się to niestety często) dokupionych jakiejkolwiek firmy z gatunku "byle taniej". W zasadzie ważne dla mnie było co w nich słyszę, a nie to jakie są. Chodź oczywiście problemy z wypadaniem z ucha, czy nie słyszeniem niczego przy jeździe ulicą były na początku dziennym.

Pod koniec czerwca miałam możliwość wybrać się na konferencję prasową firmy Jabra, na której mowa była o ich nowym produkcie przeznaczonym dla osób aktywnych. 


Tym chętniej wybrałam się na nią, iż wiedziałam, że będę miała okazję na żywo posłuchać i porozmawiać z Natalią Gacką ;-).


Natalia wygląda świetnie, jak tak sobie popatrzyłam na nią to dla mnie idealnie ;-P Poza tym jest mega sympatyczna i bez żadnego zadęcia. ;-) Wybór Jabry na nią jako ambasadora marki, jak dla mnie w pełni słuszny ;-) No tak, ale nie o tym miało być ;-) 

Konferencja krążyła wokół Jabra Sport Coach - nowych słuchawek.



Na zdjęciu wyżej pudełko po prawej i lewej to właśnie te słuchawki. W środku jest starszy model - Jabra Pulse przeznaczone głównie dla biegaczy, bo mające wbudowany pulsometr.

Nie pytajcie mnie jaka byłam zadowolona, gdy okazało się, że każdy uczestnik dostanie swoje słuchawki, bo po tym co się na konferencji nasłuchałam wiedziałam, że będę je uwielbiać. ;-)



Dostałam, więc swoje piękne czerwone Jabra Sport Coach i zabrałam się za ich testowanie. Teraz już wiem, że słuchawki do telefonu nie umywają się do nich wcale, ale to w ogóle.

Jak widzicie na zdjęciu powyżej słuchawki są bezprzewodowe, łączy je tylko kabelek do zakładania za szyją, który można również dodatkowo ścieśnić. W zestawie, który otrzymuje się przy zakupie dołączone są różnego rozmiaru końcówki, tak by móc dopasować sobie odpowiednią wielkość do ucha. Mamy etui na słuchawki (bomba!!) i kabel do ich ładowania. W lewej słuchawce jest przycisk przydatny przy ćwiczeniach (o tym niżej), bliżej prawej mały panel do łączenia słuchawek, odbierania rozmowy i regulowania głośności.


to małe czarne pudełeczko to etui do przechowywania słuchawek
Przetestowane w warunkach: bieganie, jazda rowerem, ćwiczenie w domu, słońce, deszcze, wiatrzycho, ruchliwa ulica, tunel, rozmowa telefoniczna podczas jazdy rowerem.

Co dobrego:

- dopasowanie - już wspominałam o końcówkach. Słuchawki po włożeniu do ucha zaczepia się dodatkowo za małżowinę, więc uwierzcie przy silnym wietrze i jeździe rowerem, przy machaniu głową nie ruszają się i nie wypadają! Dobrze dopasowane są niemal nie wyczuwalne w uchu, nic nie ciśnie, nie drapie, o kabelku na szyi się niemal całkowicie zapomina.

- połączenie z telefonem przez Bluetooth - mega wygoda. Wsiadam rano na rower odpalam tel, włączam Bluetooth i przycisk na słuchawkach, następuje "connecting" i po chwili mogę cieszyć się np. książką. Jeździłam z nimi po ruchliwej ulicy, w tunelu, po lesie nic mnie nigdzie nie rozłączyło.

- brak kabla - bomba! nie trzeba już mieć telefonu "przy tyłku" jak ja to mówię, wystarczy, schować go do kieszeni, do plecaka, czy położyć na stole (spokojnie można być kilka kroków od niego), żaden kabel nie majta się przy bieganiu, można robić ze słuchawkami pompki, podciąganie na drążku, squaty, wszystko co się wymyśli i nie ma mowy o jakimkolwiek dyskomforcie.

- świetna jakość dźwięku Dolby® - na samym już początku zauważyłam, że po włożeniu słuchawek do uszu wytłumiają one dźwięki z otoczenia. Może koło mnie ktoś stać mówić normalnie, a ja słyszę go cicho. Ale spokojnie nie jest tak, że w ulicznych ruchu nie słychać zbliżającego się do mnie auta, czy np. karetek, wszystko zależy od poziomu dźwięku, a ja chyba nie próbowałam i nie potrzebowałam więcej niż połowę skali. Nawet przy poruszaniu się w silnym wietrze nie zakłócał on dźwięku. Zdarzyło mi się nawet jadąc rowerem przeprowadzić kilka rozmów telefonicznych, z drugiej strony nikt nie skarżył mi się na słabą jakość dźwięku, a ja słyszałam rozmówcę bez najmniejszych problemów. 

- proste ładowanie - podpinam kabelek do jednej słuchawki, a druga końcówkę do komputera, albo końcówki od ładowarki i gotowe. Słuchawki wytrzymują ponad 5h działania i do ok.10 dni w trybie oczekiwania. Gdy poziom baterii spada, kilka razy w słuchawkach słychać komunikat "battery low".  Po bodajże trzecim  czy czwartym komunikacie, oczywiście w odstępie czasu, słuchawki się wyłączają.

ładujemy
- prywatny trener - fajny bajer ;-) Oczywiście na początku zapomniałam dodać, że te słuchawki powstały z myślą o osób trenujących crossfit, robiących interwały itp. Ściągam sobie bezpłatną aplikację Sports Life, ustawiam sobie wszystkie parametry (płeć, wiek, wzrost, wagę), łączę ze słuchawkami i można nieźle śmigać w domowych warunkach ;-) po wybraniu ćwiczeń można wybrać dwa tryby treningu: w trybie czasowym (aplikacja mierzy czas na wykonanie określonego ćwiczenia, a czujka w słuchawkach zlicza wykonaną ilość powtórzeń), bądź w trybie powtórzeń (sami ustawiamy ilość powtórzeń, po ich wykonaniu po przyciśnięciu przycisku w lewej słuchawce przechodzimy w czas odpoczynku, bądź do kolejnego ćwiczenia). Naprawdę niezły bajer ;-)

Ogólnie do Jabra Sport Coach nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Jestem nimi zachwycona i szczerze nie wyobrażam sobie teraz bez nich np. jazdy rowerem, czy ćwiczeń w domu. ;-)

Cieszę się, że je dostałam, bo (sugerowana cena 599zł) cenowo znacznie przekraczają mój budżet.


mega dużo gadżetów wraz ze słuchawkami, plus książka z autografem Natalii
 


18 komentarzy:

  1. Naprawdę zazdroszczę spotkania z Natalią! :)
    Takie słuchawki to na pewno świetny i bardzo przydatny gadżet :)
    Pozdrawiam,
    www.allicestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie Natalia to pewnie bym na konferencję nie poszła, bo nie znałam tej firmy i jej produktów ;-)

      Usuń
  2. Ale Ci się poszczęściło z tymi słuchawkami! Tez mam z Jabry, ale Activ i również dobrze się sprawdzają, choć obecnie bardzo rzadko z nich korzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że może masz te puls z pulsometrem ;-)

      Usuń
  3. Wiesz co? Zazdroszczę Ci i tej konferencji i tych słuchawek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszyłam się jak mały dzieciak ;-P

      Usuń
  4. super są! i spotkania z Natalią Gacką zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę bardzo fajne a Natalia przemiła ;-)

      Usuń
  5. brak kabla to jest najwiekszy PLUS!!!! ooo Natalka super!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Xiekawy kształt mają te słuchawki ;)

    http://maryshealthystart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie leżą w uchu ;-) a nic nie uciska ;-)

      Usuń
  7. Zazdroszczę!!:) Ja mam w sumie słuchawki od telefonu i tez dobrze mi sie z nimi biega :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi te od telefonu i inne ciągle wypadały..

      Usuń
  8. Ja mam zwykłe słuchawki dokanałowe i radzę sobie jeszcze. :D Ciekawe jak długo okablowanie nie będzie mnie denerwować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Ja z okablowaniem i wypadaniem z ucha radziłam sobie, bo musiałam ;-) Ale teraz jak mam te wiem jaka to mega wygoda ;-)

      Usuń
  9. Z taką kopułką to się nie dziwie, są specjalnie zaprojektowane, by trzymać się w małżowinie usznej. Jedyne co mnie zawsze denerwuje w słuchawkach do biegania to fakt, że te kable zawsze mi się plączą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i takie słuchawki to uwierz mi mega mega komfort, czy przy bieganiu, czy jeździe na rowerze ;-)

      Usuń