Etykiety

środa, 21 stycznia 2015

Przypowiastka o tym, jak nowa zielenina w kuchni - jarmuż - wylądował w moim spaghetti.

Od czasu do czasu wpadałam w necie na hasło jarmuż, ale bez ciekawości i przekonania. Dopóki kiedyś nie pokazała mi go znajoma, nie dała spróbować świeżego, a następnie zblanszowanego. Stwierdziłam, że ten w jej wykonaniu jest szpinakopodobny, a wiadomo szpinakopodobny równa się dla mnie smaczny ;-) I tak co jakiś czas zaglądałam do Biedry (bo internetowa społeczność doniosła, że tam go spotkam najczęśćiej), ale zawsze wychodziła z pocałowaniem klamki...znaczy ceny, bo cena a owszem była, ale jarmuż już nie.

Udało mi się w końcu go zdobyć od tejże samej znajomej, jej rękoma kupiony w Biedrze po niemal drugiej stronie wsi Warszawa ;-)

Pomijając kwestię smaku, jarmuż to zielenina pierwsza klasa. Wygląda jak kapustopodobne coś w smaku - jak kapustopodobne coś ;-P.

Prawdziwa bomba składników aktywnych, zawiera m.in. błonnik, witaminy C i K, kwas foliowy, luteina, betakaroten, żelazo, wapń, potas i przeciwutleniacze (silne właściwości antynowotworowe dzięki obecności sulforafanu). Jarmuż ma działanie przeciwnowotworowe, wspomaga działanie układu krwionośnego (np. poprzez regulowanie ciśnienia krwi), chroni przed wrzodami, występujące w nim substancje działają dobrze na oczy i tarczycę. Zawiera jednak szczawiany, więc powinna go unikać osoba, z problemami z kamicą szczawianową.

Aby nie stracił swoich właściwości powinien być przygotowywany na parze (3-4min pogotowania). 

Po przejrzeniu różnych przepisów na dania z jarmużem, zdecydowałam się na spaghetti, chodź pesto jarmużowe też bardzo kusiło.Nic nie poradzę, że lubię włoską kuchnię ;-P

Spaghetti z jarmużem, kabanosami i suszonymi pomidorami

Składniki (na dwie porcje):
- opakowanie jarmużu (miałam opakowanie rodzinne, niby wielka paka, ale tylko z pozoru)


- dwa kabanosy z kurczaka (nie jadam kabanosów, ale te dostałam na biegu Policz się z cukrzycą) ;-)
- makaron spaghetti
- kilka suszonych pomidorów z zalewy
- sól, pieprz, czosnek, 2-3 łyżki oleju rzepakowego

Przygotowanie:
1. Z jarmużem obeszłam się według instrukcji znajomej. Czyli liście gotowałam na parze ok.10-15 minut.


2. Na rozgrzaną patelnię wlałam olej i dodałam czosnek. Zmniejszyłam ogień i dodałam jarmuż. Po gotowaniu na parze fajnie zmienił kolor na ciemno zielony. Dodałam mniej niż pół szklanki wody, żeby się wszystko delikatnie poddusiło.


3. Do tego dodałam pokrojone w kostkę kabanosy.


4. Na patelnię wkroczyły suszone pomidory pokrojone w kawałki. W między czasie spaghetti ugotowało się al dente.

Po odlaniu i odsączeniu makaron dodałam do wszystkiego co było na patelni i wymieszałam. Przy podaniu udekorowałam kilkoma kawałkami sera (ale zabijcie mnie nazwy nie pamiętam, coś między żółtym a camembert).

Mniam
Powiem tylko tyle, że męska porcja została pochłonięta (nie to że moja nie) i wyrażała delikatną dezaprobatę dlaczego tak mało i nie można dokładki zrobić ;-)
sulforafanu

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
sulforafanu

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
sulforafanu

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.ht,

czwartek, 8 stycznia 2015

Proste danie na zimowy mroźny dzień - faszerowana papryka ala Pascal

Książkę kucharską "Pascal kontra Okrasa, Okrasa kontra Pascal" mam już ponad rok, zresztą nawet byłam na jej premierze o czym pisałam TUTAJ, ale bez bicia się przyznaję, że tak na poważnie zajrzałam do niej niedawno w poszukiwaniu kuchenno-przepisowych inspiracji ;-) Szybko natrafiłam na przepis, który wydawał mi się idealny na mroźny (-12....) zimowy dzień, a mianowicie faszerowane papryki.Trzymałam się go prawie idealnie, nie zrobiłam tylko sosu bo nie lubię oliwek ;-P

Pascal było miło ;-)
Składniki (na 4 porcje):
- 4 czerwone papryki
- 100g ryzu
- 250g mięsa mielonego
- cebula
- ok 125 g sera typu feta (z małą ilością tłuszczu)
- przyprawy - sól pieprz, oregano, czosnek, natka pietruszki
- kilka kropli oleju rzepakowego


Nawet nie przypuszczałam, że ten przepis okaże się tak łatwy w wykonaniu.

Przygotowanie:

1. Ugotować ryż.

2. W misce wymieszać mięso, pokrojoną w kostkę cebulę, fetę, czosnek, sól, pieprz, oregano, natkę pietruszki i ugotowany ryż.

 
3. Odkroić paprykom górę, wyjąć wnętrze, dokładnie umyć. Wnętrze papryk posypać solą, pieprzem i oregano. Włączyć piekarnik do nagrzania, na temperaturę 180 stopni w termoobiegu (200 - góra dół).


4. Papryki włożyć do żaroodpornego naczynia. Napakować do środka farszu.


5. Przykryć papryki górą, pokropić niewielką ilością oleju i piec ok.35-40minut.


UWAGA - pachnie obłędnie ;-) Rzecz jasna lepiej smakuje ;-)