Etykiety

czwartek, 6 listopada 2014

Cieciorka z brokułami wedlug Beaty Pawlikowskiej ugotowana.

Jakiś czas temu dzięki współpracy z portalem dlalejdis.pl dostałam do recenzji pierwszy tom z nowego cyklu Beaty Pawlikowskiej pt. "W dżungli zdrowia". W sumie książka mi się z jedne strony podobała (po moją recenzję odsyłam na stronę W dżungli zdrowia - recenzja), ale bardzo męczył mnie jej styl, wieczne powtarzanie tego samego i taki trochę moralizatorski, można powiedzieć nauczycielski ton pisania. Zresztą to częste powtarzanie i zadawanie pytań w  stylu "Rozumiesz?" jest w sumie częste w książkach Pawlikowskiej, zwłaszcza w tych o motywacyjnym nieco charakterze. We wrześniu do recenzji dostałam kolejny tom pt. "Moje zdrowe przepisy" i ta część podobała mi się już zdecydowanie bardziej. Dlaczego - zapraszam do przeczytania recenzji Moje zdrowe przepisy.

Najbardziej oczywiście zainteresowana byłam drugą częścią książki, czyli przepisami i gdy tylko pojawiła się chwila czasu postanowiłam jeden z nich wypróbować. Podążałam z przepisem krok w krok, z małymi modyfikacjami w postaci użycia przeze mnie zamiast brązowego ryżu - ryżu Basmati, zamiast pestek dyni - słonecznika, zwiększenia ilości brokuła i cieciorki i nie dodała kminu, gorczycy (bo nie lubię). Żeby pokazać wam, że kuchnia według pięciu przemian jest prosta, łatwa i smaczna obfociłam wszystko ;-) 


Składniki:
- pół szklanki suszonej ciecierzycy 
- średniej wielkości brokuł
- niecała szklanka ryżu Basmati
- marchewka
- natka pietruszki
- dwie łyżki pestek słonecznika
- pół łyżeczki imbiru
- ćwierć łyżeczki kurkumy
- 5 ziaren ziela angielskiego
- 8 kulek czarnego pieprzu
- 2 liście laurowe
- sól

Przygotowanie:
1. W garnku zagotować 1,5 szkl wody i dodać do niej ryż. Gotować kilka minut.


2. Dodać umyta, obraną i pokrojoną w kostkę marchewkę i gotować min. minutę.

 












3. Dodać przyprawy i gotować co najmniej przez minutę.


4. Do garnka dodać kilka ziarenek soli i cieciorkę (po namaczaniu ok.20h w wodzie, opłukaniu i odsączeniu). Ponownie gotować min. minutę.


5. Dodać posiekaną natkę pietruszki i gotować co najmniej minutę.


6. Teraz pora na kurkumę i tyle gorącej wody, żeby przykrywała wszystko i było jej jeszcze ok. 1cm więcej. Nadal gotować min. minutę.


7. Dodać opłukanego i pociętego w różyczki brokuła i pestki z dyni. Gotować aż wszystkie warzywa będę miękkie.



Po ugotowaniu dani prezentuje się:



Co do smaku, jak dla mnie mocno pieprzne, rozgrzewające i naprawdę syte ;-) Oj coś mi się zdaje, że nie będzie to ostatni przepis z tej książki jaki wypróbuję.
Screen z Moje zdrowe przepisy

20 komentarzy:

  1. Hej, coś dużo blogerka pisze o tej książce. Była na nią jakaś promocja? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam we wstępie posta dostałam ją do recenzji.

      Usuń
    2. Sorrki :) od razu przeszłam do zdjeć :) i przepisu. Właśnie na wielu blogach widziałam recenzje...

      Usuń
    3. Nie ma sprawy :-) nowość więc pojawia się u wielu :-)

      Usuń
  2. wygląda ciekawie :) mam książkę z tej serii, ale "w dżungli zdrowia" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W "Moje zdrowe przepisy" jest duż wegańskich przepisów, wszystkie wyglądają naprawdę prosto i nie zawierają jakiś dziwnych składników.

      Usuń
  3. Wygląda fajnie, cieciorka od dawna za mną chodzi, muszę w końcu coś z nią przyrządzić :) Dałabym mnie pietruszki, no i martwi mnie ta marchewka, bo z reguły aby była miękka potrzeba dużo czasu. Wyszła Ci miękka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie całość zajęła mi maks 40-50min, wcale nie trzeba było gotować marchewy długo, zawsze można ją np. zetrzeć na tarce o dużych okach ;-)

      Usuń
  4. Wygląda super, uwielbiam cieciorke :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobre danie i najważniejsze - strasznie syte ;-)

      Usuń
  5. Wygląda dobrze. Wykorzystam przepis, dziękuję. :***

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze jak czytam cieciorka, buzia mi się śmieje, w sumie nie wiem czemu. :D Ale czas chyba tej cieciorki posmakować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :-) a azwa rzeczywiscie smieszna :-)

      Usuń
  7. Oj jestem bardzo ciekawa smaku :D Może jutro sobie przyrządzę takie danie :D

    Zapraszam http://debezja.blogspot.com/2014/11/lekcja-2.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-) ciekawa jestem opinii ;-) daj znać czy smakowało ;-)

      Usuń
  8. widzę, że podobne tematy książkowo kulinarne :) a przepis fajny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie lubię wypróbowywać przepisy, zwłaszcza na potrawy szybkie, a dobre i zdrowe;-)

      Usuń