Etykiety

środa, 29 października 2014

Helloooo pęczak - Pęczotto z pieczarkami.

Na fali akcji Lubię kaszę o której pisałam TU, zaprzyjaźniam się z kolejną kaszą tj. pęczakiem.

Czym jest pęczak? - to nic innego jak kasza jęczmienna tyle, że otrzymuje się ją z niepokruszonych ziaren, a co za tym idzie jest najmniej przetworzona. 

Jakie ma składniki? - białko, błonnik, węglowodany, witaminy z grupy B, witaminę PP, magnez, wapń, fosfor.

I jest dobra na? - wspomaga procesy krwiotwórcze, dzięki czemu przydaje się przy leczeniu anemii, wspomaga pracę układu nerwowego, obniża stężenie cholesterolu (tego złego) we krwi, daje uczucie sytości, zapobiega problemom żołądkowym (zaparcia, wzdęcia itp).

O dziwo mój pierwszy przepis z tą kaszą nie był ze szpinakiem ;-P a pieczarkami. Jak to u mnie bywa potrawa jest z gatunku łatwa i szybka ;-)

Składniki (na prawie 4 porcje):
- kasza pęczak 4 duże garści
- 6 szt dużych pieczarek
- cebula
- kilka suszonych grzybów - jeśli ktoś jest w ich posiadaniu ;-)
- sól, pieprz, tymianek
- ok.1l rosołu
- olej rzepakowy

1. Na patelni rozlewam trochę oleju, podsmażam na nim cebulę i pieczarki. Do tego dodaję pęczak (wcześniej przepłukuję go na sitku zimną wodą), trochę suszonych grzybów i doprawiam. Chwilę podsmażam.


2. To co mam na patelni "podlewam" taką ilością rosołu żeby wszystko mi "pływało". Zmniejszam ogień i pozwalam potrawie, jak ja to mówię, się "tyrtolić" na małym ogniu. Co jakiś czas mieszam, gdy rosołu ubędzie, dodaję kolejną ilość i tak dalej. Robię tak do momentu, gdy pęczak będzie miękki. Wszystko zajmuje ok.20-30 min zależy na jak wolnym ogniu się gotuje. 


Zaletą pęczotta jest to, że jak nie zje się go od razu, po podgrzaniu np. w pracy w mikrofali nadal jest soczyste. 

wychodzi niezły lunch box ;-)
Takie pęczotto można w zasadzie robić ze wszystkimi dodatkami jaki przyjdą nam do głowy.

Eksperymentujecie z pęczakiem?


czwartek, 23 października 2014

Biegacz zaspokojony - kakaowe kukurydziane placki z bananową wkładką

Kasza kukurydziana podejście numer dwa ;-) 

W wakacje nabyłam to cudo i wypróbowałam kaszę w śniadaniowych plackach: TU

Przepis ten lekko zmodyfikowałam i tak powstały kakaowe kukurydziane placki z bananową wkładką.

Składniki:
- 6 łyżek kaszy kukurydzianej
- szklanka mleka
- łyżka miodu
- 2 łyżki kakao
- pół banana
- jajko
- oliwa z oliwek


Przygotowanie:
1.
Mleko + kasza + miód + kakao wrzucić do garnka i mieszając gotować aż zgęstnieje. Odstawić do ostygnięcia.

masa na placki
2. Do ostudzonej kaszy dodać jajko i wymieszać. 

3. Na rozgrzaną patelnię z niewielką ilością oliwy wyłożyć czubata łyżkę masy, na to położyć plasterek banana i przykryć jeszcze niewielką ilością masy.


 4. Smażyć z obu stron. Podawać na ciepło ;-)

Placuszek po przekrojeniu, ja oczywiście preferuję lekko spalone ;-P
Działacie coś z kaszą kukurydzianą?
 

wtorek, 7 października 2014

Jesień biegacza - Zupa z pieczonej dyni.

Lubię czasem dostawać coś, dzięki czemu wypróbowuję nowe rzeczy. Gdy dostałam od mamy pokrojoną w kostkę dynię, mój wybór od razu padł na zupę ;-) chociaż internet pełen jest przepisów na dynię w niemal każdej postaci.

Przepis na zupę z pieczonej dyni powstał właściwie z modyfikacji kilku przepisów, nawet już dokładnie nie pamiętam skąd.

Składniki (na dwa talerze):
- 200g dyni
- 500 ml rosołu
- tymianek
- pieprz, sól
- olej rzepakowy
- jogurt naturalny
- kilka kromek chleba np. wieloziarnistego, żytniego itp.

Przygotowanie:

1. Pokrojoną dynię przełożyć do miseczki przyprawić solą, pieprzem i tymiankiem podlać niewielką ilością oliwy i wymieszać. Wyłożyć na papierze do pieczenia i piec w temp. 180-190 stopni przez około 30minut.

przed pieczeniem

po pieczeniu
2. Podpieczoną dynię wrzucić do 500ml rosołu i gotować tak przez ok. 15-20min, aż dynia będzie miękka.

3. Żeby zupa miała bardziej kremową konsystencję można potraktować ją blenderem.

Ja swoją podawałam z grzankami z chleba żytniego i dwoma łyżkami jogurtu naturalnego. ;-) Zupa wyszła przepyszna, mi w smaku przypominała trochę smażoną cebulkę ;-)