Etykiety

wtorek, 11 marca 2014

Soczewica z brokułami według pięciu przemian.

Moja pierwsza soczewica w życiu;-) Ach...brzmi to dumnie.

Przepis znalazłam w książce Beaty Pawlikowskiej "Na zdrowie". Moja recenzję tej książki możecie znaleźć tutaj: http://dlalejdis.pl/artykuly/na_zdrowie_recenzja



Książka ta wyszła nie dawno, mnie osobiście zachwyciła, między innymi dlatego, że nie słyszałam o czymś takim, jak filozofia gotowania pięciu przemian.

Jest to filozofia wywodząca się z starożytnych Chin. Chińczycy podzielili produkty żywnościowe na pięć grup tzw. grup smaków - żywiołów. Każda grupa odpowiedzialna jest za wspieranie konkretnych narządów wewnętrznych, i tak mamy:
  •  smak słodki - żywioł ziemi - połączony z żołądkiem i śledzioną,
  •  smak ostry - żywioł metalu - połączony z płucami i jelitem grubym,
  •  smak słony - żywioł wody - połączony z nerkami i pęcherzem,
  •  smak kwaśny - żywioł drzewa - połączony z wątrobą i woreczkiem żółciowym,
  •  smak gorzki - żywioł ognia - połączony z sercem i jelitem cienkim.
Gotowanie według tej filozofii jest proste i polega na tym by w każdej sporządzonej potrawie znalazły się produkty z każdej z w/w grup.  Trzeba również pamiętać o kolejności dodawania tych produktów, można zacząć na dowolnym żywiole, ale kolejne składniki trzeba dodawać zgodnie ze schematem:  ogień - ziemia - metal - woda - drzewo. 

Oczywiście, gdy nie lubimy jakiegoś składnika, możemy go wymienić, ale tylko na taki, który należy do tej samej grupy żywiołów. 



W książce jest 15 przepisów na potrawy do ugotowania według filozofii pięciu przemian, mi w oko wpadła soczewica, której w życiu nie robiłam. ;-)

Każdy przepis zawiera składniki i dokładny sposób przyrządzania potrawy z uwzględnieniem informacji, jaki składnik jest z jakiej grupy. Pawlikowska chciała by przepisy były łatwe (i fakt przynajmniej ten jest) i dawały się zrobić w ok.30min (potwierdzam). Potrawy miały zawierać proste składniki, dostępne świeże i dużo przypraw.

Moja soczewica z brokułami wyszła przepyszna, aż byłam w szoku jakie to smaczne było;-) A pachniało!!! przepięknie.



Podaję przepis inspirowany książką, z lekkimi modyfikacjami (nie lubię selera i pora ;-P).


Składniki (porcja dla dwóch osób):
8 łyżek czerwonej soczewicy
brokuł
ok.300g fasolki szparagowej (niestety miałam mrożoną)
pomidor
pół łyżeczki curry
pół łyżeczki imbiru
pół łyżeczki kurkumy
4 ziarna ziela angielskiego
8 kulek kolorowego pieprzu
3 laurowe liście
kostka rosołowa warzywna

Przygotowanie:
1. W garnku zagotować 2 szklanki wody i dodać do tego pół kostki rosołowej (jeśli ktoś ma to można użyć od razu 2 szklanek rosołu). Gotować chwilę aż do rozpuszczenia się kostki.
2. Dodać liście laurowe, pieprz, ziele angielskie, imbir i curry. Gotować przez co najmniej minutę.
3. Dodać soczewicę, wymieszać i gotować co najmniej minutę.
4. Dodać pomidora pokrojonego w kostkę. Wymieszać i gotować co najmniej minutę.
5. Dodać kurkumę i taką ilość wody, żeby było jej ponad 2cm nad potrawą.Wymieszać i gotować co najmniej minutę.
6. Dodać brokuła pokrojonego w różyczki i fasolkę szparagową. Wymieszać i gotować aż warzywa będą miękkie, a soczewica spuchnie - ok.20-30min.





9 komentarzy:

  1. Mmmm rzeczywiście musi być pycha. Chyba podkradne ten przepis

    OdpowiedzUsuń
  2. O ile go tu podasz ;-) myślałam że jest podlinkowany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się poprawiam;-) zaraz go wstawię;-)

      Usuń
  3. wygląda całkiem smakowicie ;)

    Dodaje do obserwowanych ;) Będę tu częściej zaglądać ;*
    Zapraszam do mnie ;)

    http://diamond-life-healthly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Zachęcam, jak tylko to spróbowałam, zaczęłam rozglądać się za innymi przepisami z soczewicą w tle ;-)

      Usuń
  5. Właśnie zjadłam marokańską zupę harira, własnie z soczewicą, ale i z ciecierzycą. Pycha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ło jej pięknie się nazywa;-) ja się też do ciecierzycy przymierzam;-)

      Usuń