Etykiety

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Kakaoplacuszki na śnieżne poranki.

Nie wiem, jak jest u was, ale u mnie za oknem biało. Chodzenie, że już o bieganiu nie wspomnę to spore, po zaśnieżonych chodnikach to spore wyzwanie, szczególnie rano. Żeby mieć dużo sił i zgodnie z radą mamy i babci, nie wychodzić z domu bez czegoś ciepłego w brzuchu postanowiłam zrobić na śniadanie szybkie placuszki kakaowe.


Składniki:
- jedno jajko
- małe opakowanie jogurtu naturalnego (100g) 
- 2 łyżki siemienia lnianego
- 2 łyżki otrąb pszennych
- 4 łyżki błyskawicznych płatków owsianych
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- pół łyżeczki kakao
- 2 łyżki oliwy z oliwek

Przygotowanie placuszków jest mega proste. W miseczce rozbełtałam jajko z jogurtem i dodałam do tego siemię. Tak powstałą masę odstawiłam na 2-3 minuty. Następnie dodałam do tego pozostałe składniki, wymieszałam łyżką i smażyłam na oliwie z oliwek.

Ciepłe zjadłam z łyżeczką nisko słodzonej konfitury z malin.Mniaaaammmm pycha.

A na deser czytałam świetną książkę o której już wkrótce na blogu.



4 komentarze:

  1. Mniam, pychotka. A ja czekam na recenzję książki, mimo, że u mnie też biało na zewnątrz :( i nie ma mowy o bieganiu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że recenzja pojawi się już wkrótce;-) Co do biegania to masz rację, u mnie tyle śniegu, że ciężko przejść chodnikiem, a co dopiero biec...

      Usuń
  2. cieplutkie śniadanie przed wyjściem z domu gdy zimno na zewnątrz to idealna opcja : ) muszę kupić sobie siemię lniane, bo widzę, że przydaje się do wielu dań : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak siemię jest super;-) ostatnio nawet dodałam je do ciasta na naleśniki ;-)

      Usuń