Etykiety

wtorek, 3 grudnia 2013

Lunch Box dla faceta z kotletem sojowym.

Dziś dla odmiany coś dla faceta, żeby nie było, że na blogu myślę tylko o płci pięknej (znaczy tej piękniejszej ;-P).

Zrobiłam ostatnio facetowi fajny Lunch Box, chociaż w sumie preferuję nazwę obiad do pracy;-P


A dostał w nim: pół torebki ryżu + pół torebki kaszy jęczmiennej (trzeba uczyć jedzenia kaszy;-P), kotlety sojowe + fasolka szparagowa zielona.

Co do kotletów sojowych to bardzo je lubię i myślę, że raz na jakiś czas są fajną alternatywą dla np. mielonych, czy schabowego (jeśli ktoś takowe je).

Bardzo lubię kotlety firmy Sante:


 Przygotowuje się je bardzo prosto i szybko. W garnku trzeba zagotować ok. 0,5l wody z kostka rosołową. Zdjąć z gazu i wrzucić do rosołu odpowiednią ilość kotletów.


Poczekać aż się namiękną, odsączyć je na ręczniku papierowym i przygotować, jak zwykłe kotlety tj. obtoczyć w jajku (ja je roztrzepałam z solą, pieprzem, oregano i bazylią), tartej bułce i usmażyć na oliwie.  gotowe, proste i smaczne;-)





wtorek, 26 listopada 2013

Na szpinakowym blogu moja pierwsza szpinakowa zupa ;-)

Nie wiem, czy już wspominałam, że gotować lubię różne rzeczy, ale zupy wykraczają jakoś po za moje rozumowanie ;-) Wiem, wiem, wszyscy mi mówią, że nie ma nic prostszego. Przez długi czas moją najlepszą w tej kwestii umiejętnością było zrobienie pomidorówki z rosołu;-P

Jako, że blog jest szpinakowy, wczoraj mnie natchnęło i zrobiłam swoją pierwszą w życiu szpinakową. I potwierdzam: BANAŁ!!! a tania i smaczna jest niesamowicie.

blog.hellhound.pl
Składniki:
- opakowanie mrożonego szpinaku 500g (mój był z Tesco ok.1,99zł jeśli dobrze pamiętam)
- 2 kostki rosołowe
- 2 łyżki oliwy z oliwe
- serek Bieluch naturalny (ok.3zł)
- sól, pieprz, czosnek, gałka muszkatołowa
- trochę jogurtu naturalnego do dekoracji.

1. Na patelni na oliwie podsmażyłam szpinak. Jak już się ładnie rozmroził i przysmażył dodałam opakowanie serka Bieluch i przyprawy.
2. W oddzielnym garnku w ok.600ml wody rozpuściłam dwie kostki rosołowe. 
3. Szpinak przełożyłam do rondla, nastawiłam mały gaz i wlewałam stopniowo rosól. I tak się gotowało, aż trochę zgęstniało;-P

Zupę podałam z kilkoma łyżkami jogurtu i kluskami kładzionymi (bo nie chciało mi się kombinować z grzankami) ;-)


poniedziałek, 18 listopada 2013

Kotlety mielone bez mielonego, czyli kotlety z ryżu.

Może nie są specjalnie fit, bo smażone ;-P ale za to bezmięsne, inne niż mielone i genialne w smaku;-) Moje nowe odkrycie, czyli Kotlety z ryżu inspirowane przepisem ze strony smaker.pl.

Składniki:
- szklanka białego ryżu
- 2 jajka
- kilka łyżek startego żółtego sera
- kilka plasterków szynki
- bułka tarta - do obtoczenia
- kilka łyżek oliwy z oliwek - do smażenia
- przyprawy: pieprz, sól, oregano, bazylia, czosnek, natka pietruszki

1. Szklankę ryżu ugotowałam na miękko (ale nie rozgotowałam ;-P).


2. Do ryżu (po przestudzeniu) dodałam kilka łyżek startego żółtego sera



 i roztrzepane dwa jajka.


3. Wszystko doprawiłam

i wymieszałam.


 
4. W dłoniach formowałam kotleciki i smażyłam na oliwie z oliwek. Po usmażeniu przekładałam na papierowe ręczniki, żeby odsączyć ewentualny nadmiar tłuszczu.


A gotowe do jedzenia wyglądały tak:


Polecam ;-) Bardzo dobre i szybkie w przygotowaniu.

wtorek, 5 listopada 2013

Owsianka inaczej 2 - ser bałkański + ogórek

Dalej trenuję owsiankę w wersji "wytrawnej", czyli nie na słodko. ;-) 

Dziś na 2 śniadanie przygotowałam sobie błyskawiczne płatki owsiane zalane wrzątkiem do tego pokrojony zielony ogórek i kawałek sera typu bałkańskiego (coś pomiędzy białym serem a fetą), który kupuję w Lidl-u. 


Nawet nie spodziewałam się, że będzie to takie dobre i tak szybko zniknie z mojego talerza;-)

wtorek, 29 października 2013

Szybki kurczak w sosie curry

Nie ukrywam, że dla mnie mięso kończy się i (głównie) zaczyna na kurczaku. Nie jestem fanką wieprzowiny, wołowiny, cielęciny itp. Pierś z kurczaka mogę jeść zawsze i pod każdą postacią ;-) A na pozostałych mięsach po prostu średnio się znam.

Bardzo lubię kurczaka w curry, bo jest to super smaczna, aromatyczna potrawa. Można ja przygotowywać w wersji na szybko, którą opisuję poniżej, lub w wersji wymagającej nieco więcej czasu.

Składniki:
- pierś z kurczaka
- sól, pieprz, imbir, curry (dużo), kurkuma, papryka słodka, papryka ostra
- opakowanie naturalnego jogurtu.

Pierś kroję w kawałki i smażę na niewielkiej ilości tłuszczu. Przygotowuję sos (przyprawy + jogurt) i wylewam go na patelnie do kurczaka, czekam aż się chwile wszystko razem podgotuje.


Ostatnio podawałam go kaszy jęczmiennej z sałatą lodową i pomidorem.

Jak mam więcej czasu marynuję przed smażeniem kurczaka w takim samym sosie, przez ok.1-2h. I z wszystkim razem wylewam na patelnię. Dzięki takiemu wcześniejszemu zamarynowaniu, kurczak przesiąknięty jest przyprawami;-)

A wy jakie macie doświadczenia z kurczakiem curry?

środa, 23 października 2013

10minutowe Tagliatelle łososiowo śmierdzielkowe (czytaj z serem Lazur)

Śmierdzielki ;-) tak nazywam wszelkie sery typu Lazur, Rokpol, wszystko co ma pleśń. Przyznajmy są pyszne (chodź nie wszystkie), ale lepiej się w nie nie wwąchiwać;-) W połączeniu z łososiem prezentują się elegancko, zdrowo i smacznie, a przygotowanie takiego dania nie zajmuje nawet 10 minut. To taki zdrowy obiad na leniuszka;-P

Składniki potrzebne do tagliatelle łososiowo śmierdzielkowego:
- makaron tagliatelle
- łosoś sałatkowy
- opakowanie sera Lazur (mały trójkącik) srebrnego lub niebieskiego (lub kto co lubi)
- 200g jogurt naturalny
- sól, pieprz, bazylia, oregano
- łyżka oleju.

1. Podsmażam łososia na łyżce oleju.



2. Dorzucam pokrojony w  kostkę ser i mieszam, żeby się rozpuścił.



3. Dodaję jogurt naturalny i mieszam składniki. 



4. Przyprawiam sos i polewam nim ugotowany makaron tagiatelle ale dente.



Polecam ćwiczącym, biegaczom i nie tylko;-)

środa, 16 października 2013

Śniadaniowo - owsiankowo - camembertowo

Zalet owsianki nikomu opisywać nie trzeba. Jest jedno z najbardziej pożywnych i zdrowych śniadanek. 

Nie potrafię przekonać się do owsianek na słodko (nie wiem w sumie dlaczego), lubię ją bardzo w wersji na słono. 

Dziś rano, więc zrobiłam sobie owsiankę na wypasie z kawałkami sera Camembert. Użyłam bodajże Turka naturalnego, wymieszany, szybko roztopił się w gorących płatkach owsianych zalanych wodą;-)

Mniaaam, brzuch napełniony do drugiego śniadania;-)

I uśmiech na miły początek dnia ;-)

wtorek, 8 października 2013

Jedzenie dla Papay'a - szpinakowe kluski kładzione


Ja wiem, wiem, zaraz podniesie się hałas kluski / mąka / tuczące i kaloryczne. Ok..ale nie samymi sałatkami człowiek żyje ;-) Raz na jakiś czas można sobie takie danie zorganizować, tym bardziej, że jest przepyszne, szybkie do zrobienia, łatwe. No i ze szpinakiem ;-)

Składniki:
- paczka mrożonego szpinaku
- 2 jajka
- szklanka mąki
- kostka rosołowa
- sól, pieprz


1. Szpinak rozmrażam, przekładam do miseczki.



2. Dodaję do niego jajka, sól, pieprz.



3. Wsypuję mąkę.



4. Mieszam, aż do uzyskania jednolitej, gęstej konsystencji. Gdy masa jest za rzadka, trzeba dodać jeszcze trochę mąki. Tak wygląda po całkowitym wymieszaniu.



5. Zagotowuję wodę z dodatkiem kostki rosołowej. Masę nabieram łyżką od zupy i "kładę" / wrzucam na gotująca się wodę. Potem zmniejszam temperaturę i czekam aż wszystkie kluski wypłyną na powierzchnię. Odlewam je podobnie jak makaron. ;-)



6. Tu akurat podawałam z piersią z kurczaka obsypaną papryką.



I Voilà danie gotowe ;-)  

czwartek, 3 października 2013

Oszukane risotto pieczarkowe

Lubię sobie kucharzyć;-) Czasami jednak przepisy, które znajduję wykańczają mnie stopniem trudności, lub ceną składników. Ale, że gotowanie to i kreatywna czynność, czasem, albo i zawsze;-P można coś pozmieniać.

Jakiś czas temu naszło mnie, więc na risotto oszukane, bo na zwykłym białym ryżu, a nie tym specjalnie przeznaczonym gatunku do tej potrawy. 

Składniki:
- 2 torebki ryżu
- kilka dużych pieczarek
- 2 kostki rosołowe
- sól, pieprz
- łyżka oliwy z oliwek
- ser żółty do posypania

1. Pieczarki obrałam i pokroiłam w paseczki. Na patelnię wylałam łyżkę oliwy z oliwek i podsmażyłam na niej pieczarki. 


2. Do tego dodałam ryż wysypany z dwóch torebek ;-) i podsmażałam, aż z białego zrobił się lekko przezroczysty.


3. W międzyczasie przygotowałam wywar z 2 kostek rosołowych rozpuszczonych w 0,5l wody. Na patelni zmniejszyłam poziom grzania i podlewałam ryż z pieczarkami rosołem tj. wlewałam chochelkę, mieszałam i czekałam, aż odparuje.


Im dłużej ryż był podlewany rosołem, tym bardziej "pęczniał" i robił się większy. Na koniec doprawiłam moje oszukane risotto solą i pieprzem, podałam w miseczce z odrobiną startego żółtego sera;-)

Ach te oszukane dania;-)


wtorek, 17 września 2013

Wrześniowo-pomidorowo, czyli pomidorowa tarta kwadratowa

Szok! Skonstruowałam ostatnio tartę, która nie miała ani grama szpinaku;-P

Bardzo lubię pomidory, a o ich dobroczynnych właściwościach nie trzeba chyba nikogo przekonywać.

Jako, że mam ich ostatnio w nadmiarze, a wiadomo leżeć długo nie lubią postanowiłam zrobić pomidorową tartę kwadratową.

Składniki na ciasto:
- 150 g masła
- 300g mąki
- jajko
- łyżka śmietany
- szczypta soli (płaskie pół łyżeczki)

Składniki na farsz:
- kilka pomidorów
- kostka mozzarelli
- ser feta
- 400ml mleka
- łyżka mąki pszennej
- łyżka masła
- sól, pieprz, bazylia, oregano
- ser żółty 

1. Ciasto przygotowałam zgodnie z opisem: http://szpinakowefit.blogspot.com/2013/07/sobotkowo-szpinakowa-tarta.html, więc nie będę się powtarzała ;-), nie miałam niestety śmietany, więc dodałam zamiast niej kefiru.


2. Na tak przygotowane ciasto, pokroiłam pomidory. 



Posypałam je bazylią, oregano, pieprzem i odrobiną soli.

3. Na pomidory położyłam pokrojoną mozzarellę, a puste przestrzenie między serem wypełniłam kawałkami fety. Wszystko zalałam beszamelem (mleko + masło + mąka rozmieszać w garnku, potem zagotować). 


4. Wstawiłam tartę do nagrzanego na 180 stopni piekarnika i zostawiłam tam na ok.20minut. Po upływie tego czasu wyjęłam ją na chwilę żeby ostygła, posypałam startym żółtym serem i wstawiłam ponownie na kilka minut. Taki "patent" robię z lasagne. Dzięki temu potrawa nie jest płynna i łatwo się kroi. ;-)

Niestety nie mam zdjęcia mojej tarty, po upieczeniu, bo zniknęła w mgnieniu oka;-P
 


wtorek, 10 września 2013

Lubię, jak obiad sam się robi

Nie to, że jestem jakimś leniuszkiem, bo wręcz przeciwnie bardzo lubię gotować...ale kiedy mam na to czas. Nie przeszkadza mi pichcenie czegoś, "długie siedzenie nad garkami", jak wiem, że mi i najbliższym będzie smakowało. Ostatnio narzekam jednak na brak czasu i staram się do pracy przygotowywać sobie coś zdrowego, smacznego i szybkiego do przygotowania.

W ramach akcji Warszawa Ćwiczy w jednym z prezentów dostałam Kaszę jęczmienną z soczewicą firmy Sys i właśnie wczoraj postanowiłam w ramach wydłużenia skracającej się doby przygotować ją sobie na dzisiejszy obiad. 
http://sklep-sys.pl/pl/p/KASZA-JECZMIENNA-Z-SOCZEWICA/3 
W składzie mamy: kasza jęczmienna, soczewica czerwona (15%), pomidor suszony, marchewka suszona, cebula prażona (cebula, olej roślinny). Wszystkie składniki są pochodzenia naturalnego.

15 min w garnku z wodą, 5 min do odstawienia i obiad sam się robi;-) Kasza wyszła bardzo smaczna, zjadłam ją samą, po odgrzaniu (niestety) w mikrofali ;-P


Wcześniej (też, jako prezent od Warszawa Ćwiczy) wypróbowałam Zupę Pomidorową tej samej firmy.
http://sklep-sys.pl/pl/p/POMIDOROWA-Z-RYZEM/14
Tu w składzie był: ryż biały (min. 40%), pomidor suszony (min. 25%), sól, cukier, mleko w proszku odtłuszczone, mąka ziemniaczana, natka pietruszki suszona, lubczyk suszony.

Ugotowałam całość według przepisu, musiałam jednak dodać garść ryżu, bo dla dwóch osób było go za mało. Ale zupa pyszna "prawie", jak u mamy, niestety z babci pomidorówką się nie równa ;-P Ale pomidorówkę mojej babci jest niemożliwe pobić;-P 


poniedziałek, 2 września 2013

Szkoda, że dopiero niedawno odkryłam, jakie to banalnie proste - leczo

Naprawdę człowiek się uczy całe życie;-) i jak często dodaję umiera głupi;-)

Czemu wcześniej nie dotarło do mnie, jak mega proste jest do zrobienia leczo? Nie wiem...Czemu nikt sierotki nie uświadomił, jak szybko i łatwo, a przede wszystkim niewielkim kosztem (zwłaszcza w tym okresie) można zrobić fantastyczny obiad? 

Ale, ale odkrycie zostało dokonane i teraz polsko-węgierskie leczo często gości na moim talerzu;-)

Składniki: (tu wariacji w necie było bez liku)
- papryka (czerwona, biała - niestety zielonej nie udało mi się wtedy dostać)
- pomidory
- pieczarki
- cukinia
- sól, pieprz, kostka rosołowa, oliwa z oliwek
- ryż (do podania)
- parówki (może być kiełbasa)

1. Papryki myję, wyjmuję gniazda, kroję na duże kawałki i do garnka


2. Ląduje tam tez obrana i pokrojona w kostkę cukinia


3. Na to wrzucam sparzone wcześniej wrzątkiem i obrane ze skórki pomidory


 4. Dodaje surowe, pokrojone pieczarki


Zalewam wszystko pół szklanki wody i wstawiam na średnim ogniu do gotowania. Na patelni, na niewielkiej ilości oliwy z oliwek podsmażam parówki i dodaję do lecza. Jak już warzywa będą w miarę miękkie, dodaję kostkę rosołową (poprawia smak), sól i pieprz.

5. Ale najlepsze jest na koniec ;-) Czyli gotowe pyszności


Do takiego lecza można wrzucić jeszcze np. bakłażana ;-)



środa, 28 sierpnia 2013

Drugie śniadanie na owocowo

W związku z moim ostatnim postem o bananach (można go znaleźć tu http://szpinakowefit.blogspot.com/search/label/dieta) zaczęłam się starać, żeby minimum raz w tygodniu chociaż jednego zjeść. Ale nie takiego samego a pod postacią dania na drugie śniadanie.


Tu banan w połączeniu z nektarynką i jogurtem naturalnym. Dzięki koleżance z pracy, która użyczyła mi trochę tych "trocinowych bobków" ;-P , jak je nazwałam, poznałam "pałeczki wielozbożowe z błonnikiem". Wyglądają średnio apetycznie, same smakują mdło, ale w takiej mieszance są bardzo fajnie. Nie rozpuszczają się w jogurcie, tylko zostają cały czas chrupkie. 

Takie pałeczki (firmy GRANEX http://www.granex.pl/Produkty/Produkty_dla_aktywnych/Zdrowy_Blonnik/22,15) zawierają ziarna 6 zbóż w tym amarantusa i aż 15% błonnika pokarmowego (15,5 g w 100 g produktu. Chyba na stałe zostaną one włączone o mojej diety;-)

Takie pałeczki (żeby nie podjadać koleżance) innego dnia zamieniłam na pokruszone sucharki pełnoziarniste:


Tym razem się rozpieściłam i zamiast jogurtu naturalnego użyłam nowego Danio o smaku malinowym.

Same sucharki firmy SONKO (http://www.sonko.pl/x.php/1,364/Sucharki-pelnoziarniste.html) jem czasem między posiłkami.



sobota, 17 sierpnia 2013

Najpiękniejszy z pięknych - mój kask HJC RPHA 10 PLUS.

Przez moją nie za długą motocyklową podróż przewinął mi się dopiero jeden kask, ale za to miłości kaskowych miałam wiele ;-).

Oczywiście już po zaopatrzeniu się w mój pierwszy kask AXO Goblin (bez zarzutu, chodź trochę parowała szybka na jesieni i musiałam kupić antifog'a, a w zimniejsze dni jeździć z uchyloną szybką, plusem była za to przeciwsłoneczna blenda):



w oko wpadł mi HJC Samurai:


  

Potem "chorowałam" na AGV Chicken, czyli replikę kasku Rossiego, głównie za tego rozklapcianego ptaka ;-P:
  
W tym roku moje motocyklowe serce szybciej zabiło dla HJC RPHA 10 PLUS w wersji SEVENTY ONE.

I jak to z marzeniami bywa, co jakiś czas się spełniają więc zostałam jego szczęśliwą posiadaczką (tu gorące podziękowania dla Oskara ze sklepu AceBiker ;-) (http://www.acebiker.pl/sklep/ , https://www.facebook.com/acebiker.polska).

Przyznaję bez bicia, że jego wielki plus (wiem strasznie babski) to to, że jest po prostu piękny !!!
(tu zdjęci z przyciemnianą szybką).
 

Ale nie tylko;-)

Waga:

Coś niesamowitego, po jeździe w AXO, gdy założyłam HJC pierwszy raz miałam wrażenie, że jadę bez kasku. ;-) Taką lekkość HJC uzyskało dzięki zastosowaniu w kasku materiału Premium Integrated Matrix (tzw. P.I.M.), czyli mieszaniny włókna węglowego, włókien szklanych i aramidu.

Wentylacja:

Zdecydowanie lepsza niż w AXO. Układ wentylacyjny w tym kasku jest bardzo rozbudowany. Mamy wlot z przodu, z regulacją zamknięcia otworów a wylot z tyłu.



 Z przodu przy szczęce znajduje się również zamykany wlot powietrza.
Dodatkowym plusem jest to, że szybka zamyka się, a żeby wyciszyć kask jeszcze bardziej można ją "domknąć" mocniej. Przy takim zwykłym zamknięciu szybki mamy sporą wentylację (po głowie hula powietrze - idealne na upały) ;-)
 Wnętrze jest bardzo dobrze zbudowane i niezwykle komfortowe. Wkładki wewnętrzne dopasowują się do kształtu twarzy, a zbudowane są z SilverCoolPlusR materiału z jonami srebra(właściwości antybakteryjne). Materiał zawiera również ekstrakt z drzewa Ginkgo, który umożliwia szybkie odprowadzenie ciepła i wilgoci.

Oczywiści w kasku mamy wypinany podbródek i nosek:


Ważny jest również, obecnie najbezpieczniejszy system zapięcia kasku, czyli DD:


W zestawie wraz z kaskiem dostałam:
- szybkę przezroczystą,
- szybkę przyciemnianą,
- odporny na zarysowanie Pinlock z pełnym filtrem UV
- Anti-Fog.

No i ważna sprawa ;-)  W modelu HJC RPHA 10 (prócz tego, że wygrywa niemieckie testy kasków z tak znanymi firmami jak Shoei, Schuberth i Suomy) jeździ sam Lorenzo ;-)

 
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=675453759136436&set=a.675441025804376.1073741826.675432532471892&type=1&theater
A w moim modelu kasku jeździ obecnie Ben Spies ;-)
http://www.benspies.com/wp-content/uploads/2013/03/ben_panigale5.jpg